Sky
Spadałam...
Ktoś... Lub coś próbowało mnie wyciągać z otchłani...
Nie wiedziałam gdzie jestem, ani co się dzieje...
Widziałam tylko czerń i pamiętałam o czerni, ale wiedziałam, że niedługo ta pamięć także zginie...
Nie chciałam się budzić.
Chciałam tylko, żeby wszystko umilkło.
Tak bardzo bolała mnie głowa...
Słyszałam wszystko. Rozmowy ludzi. Szepty tych, których już dawno nie ma.
W pewnym momencie wszystko zagłuszył pisk zapomnianego przeze mnie mechanizmu.
Już nikt nie próbował mnie obudzić.
Wreszcie zasnęłam.
Sky nie żyje? O matko :o
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej!